Siódme miejsce Wojciecha Kolańczyka w turnieju Pucharu Świata juniorów Alpe Adria.

09.01.2018

Wojciech Kolańczyk szpadzista UKS PGK Śrem Mróz Manieczki dużym sukcesem rozpoczął rok zajmując siódme miejsce w Pucharze Świata w Udine.

      Prestiżowy turniej we włoskim Udine był bardzo silnie obsadzony, ponieważ startowała w nim cała czołówka światowej listy klasyfikacyjnej juniorów. Puchar Świata zgromadził 198 szermierzy z Australii, Belgii, Białorusi, Brazylii, Bułgarii, Chorwacji, Czech, Danii, Hiszpanii, Egiptu, Estonii, Finlandii, Francji, Grecji, Holandii, Kolumbii, Libanu, Malezji, Niemiec, Norwegii, Rosji, Rumunii, Serbii, Słowacji, Słowenii, Szwajcarii, Szwecji, Ukrainy, Wenezueli, Węgier, Wielkiej Brytanii i Włoch. W tym gronie jedynym reprezentantem Polski był Wojciech Kolańczyk.

    Podopieczny Leszka Drobińskiego w fazie grupowej pokonał czterech z sześciu swoich rywali i pewnie awansował do fazy pucharowej. W pierwszej rundzie zawodnik z Manieczek zdecydowanie, bo 15:7 pokonał szpadzistę z Danii. Niewiele do powiedzenia miał również  kolejny przeciwnik reprezentujący Szwecję, który został pokonany 15:8. Następny rywal okazał się znacznie bardziej wymagający. Był nim Valerio Cuomo- aktualny wicemistrz świata juniorów i ubiegłoroczny zwycięstwa turnieju w Udine. Pojedynek pucharowy był rewanżem za starcie w fazie grupowej. Wówczas minimalnie, bo 5:4 zwyciężył reprezentant Italii. Pojedynek był wyrównany do stanu 6:5. Typowe dla Włochów sportowe cwaniactwo nie pomogło  i w kolejnych rundach systematycznie powiększała się przewaga zawodnika z Manieczek.  Wojciech Kolańczyk ostatecznie wygrał wojnę psychologiczną i zakończył zwycięski pojedynek wynikiem 15:10.  Stawką kolejnego pojedynku był awans do finałowej ósemki. Spotkanie z Francuzem Lilianem  Nguefack miało swoją dramaturgię. Wojciech Kolańczyk walczył w nim bardzo dobrze i prowadził 12:10. W końcówce chęć szybkiego zakończenia rywalizacji spowodowała, że podopieczny Leszka Drobińskiego podjął kilka pochopnych decyzji i Francuz wyszedł na prowadzenie 13:12. Wojciech Kolańczyk jednak zaprezentował piorunującą końcówkę i po trzech kolejnych trafieniach zwyciężył 15:13. W pojedynku ćwierćfinałowym przeciwnikiem Wojtka był zaliczany do światowej czołówki Tibor Andstrafi. Spotkanie z broniącym srebrnego medalu sprzed roku Węgrem toczyło się, gdy od rozpoczęcia turnieju minęło 10 godzin. Miało to wpływ na duże zmęczenie szermierzy i przebieg pojedynku, który nie był pozbawiony błędów z obu stron. Ostatecznie zwycięsko z tej rywalizacji wyszedł Węgier, który wygrał 15:12. Zawodnik znad Dunaju dotarł do samego finału, w którym został pokonany przez Jakuba Jurkę z Czech.

Za nami znakomite rozpoczęcie roku. Jest to największy indywidualny sukces mojego podopiecznego w tym sezonie w kategorii juniorów. Wojtek osiągnął wynik na miarę własnych możliwości, kolejny raz potwierdził przynależność do światowej czołówki i walczył z najlepszymi jak równy z równym. Mimo, że odczuwał trudy turnieju był blisko awansu do strefy medalowej. – powiedział Leszek Drobiński
 

WYNIKI
1/64 finału      KOLAŃCZYK Wojciech-  ALEXANDERSEN Nicolaj  (Dania )15:7
1/32 finału      KOLAŃCZYK Wojciech- ULMANEN Kasper (Szwecja) 15:8
1/16 finału      KOLAŃCZYK Wojciech- CUOMO Valerio (Włochy) 15:10
 1/8 finału       KOLAŃCZYK Wojciech- NGUEFACK Lilian (Francja) 15:13
¼ finału          KOLAŃCZYK Wojciech- ANDRASFI Tibor (Węgry) 12:15
 
Klasyfikacja końcowa:
1. JURKA Jakub (Czechy)
2. ANDRASFI Tibor (Węgry)
3. DEBNAR  Gergely (Węgry)
3. GUZHIEV Egor  (Rosja)
5. GAZZANIGA Giacomo ( Włochy )
6.  BALZANO  Marco  (Włochy)
7. KOLAŃCZYK Wojciech (POLSKA)
8. DILIBERTO Luca (Włochy)