Wojciech Kolańczyk brązowym medalistą Mistrzostw Europy

24.04.2017

Szpadzista UKS PGK Śrem Mróz Manieczki sprawił miłą niespodziankę w Mistrzostwach Europy U-23. Ponownie potwierdził swój talent poparty systematyczną pracą. Wspólnie z trenerem Leszkiem Drobińskim stworzyli dobrze funkcjonujący duet.

Wojciech Kolańczyk odniósł kolejny sukces, być może życiowy sukces. Szpadzista UKS PGK Śrem Mróz Manieczki już wielokrotnie osiągał znaczące wyniki i trudno przewidzieć co jeszcze osiągnie. Tym razem zdobył brązowy medal w Mistrzostwach Europy Młodzieżowców, które odbyły się w Mińsku. W turnieju startowało 420 najlepszych szermierzy, którzy walczyli w trzech broniach: szpadzie, szabli i florecie. Niespełna osiemnastoletni podopieczny Leszka Drobińskiego należał do najmłodszych w tym gronie szpadzistów. Wojciech Kolańczyk w grupie wygrał cztery z sześciu walk i w fazie pucharowej został rozstawiony z 26 numerem. To spowodowało, że droga do medalu była bardzo wymagająca. W pierwszej walce  polski szpadzista wygrał z Jaakko Paavolainenem (Finlandia) 15:14, a o sukcesie decydowała ostatnia akcja. Następny pojedynek również rozstrzygnęła ostatnia akcja.  Przy stanie 14:14 podopieczny Leszka Drobińskiego zadał decydujące trafienie i pokonał starszego o pięć lat Hiszpana Alvaro Ibaneza. W 1/8 finału rozpędzonemu Wojciechowi Kolańczykowi nie dał rady Węgier Mate Koch, który uległ 9:15. Awans do finałowej ósemki oznaczał, że stawką następnego pojedynku był medal Mistrzostw Europy. W ćwierćfinale przeciwnikiem szpadzisty  UKS PGK Śrem Mróz Manieczki był aktualny mistrz świata juniorów Egor Guzhiev. Wojtek nie uląkł się utytułowanego rywala i prowadził z nim wyrównaną walkę, by ostatecznie wygrać 15:13.  W półfinale Wojciech Kolańczyk spotkał się z Jakubem Jurką tegorocznym mistrzem Europy juniorów. Zawodnicy stworzyli bardzo emocjonujące i ciekawe widowisko. Początkowo Czech prowadził 7:4, ale podopieczny Leszka Drobińskiego szybko doprowadził do wyrównania. Przy stanie 14:14 jasne było, że również w tym pojedynku zadecyduje ostatnie trafienie. To niestety zadał szpadzista z Czech i awansował do ścisłego finału, który później wygrał. Wicemistrzem został Ukrainiec Volodymyr Stankevych, a obok Wojciecha Kolańczyka na najniższym stopniu podium stanął Węgier Zsombor Banyai. Pozostali reprezentanci Polski pokazali się również z dobrej strony i zajęli następujące miejsca: 7. Maciej Bielec, 25. Bartosz Staszulonek, 38. Damian Michalak.

- Wojtek wspaniale spisał się w zawodach- powiedział Leszek Drobiński. Walczył  mądrze taktycznie, umiejętnie wykorzystywał własne możliwości i szybko reagował na sugestie trenerów. Do finału, a być może złota zabrakło przysłowiowego łutu szczęścia. Wojtek kolejny raz udowodnił, że mimo młodego wieku z powodzeniem może rywalizować z najlepszymi w Europie w kategorii do 23 lat. - dodał trener.

Zapraszamy do obejrzenia fotorelacji. LINK