Wojciech Kolańczyk zdobył srebrny medal na Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży

12.05.2015

Najlepsi w kraju szpadziści rywalizowali w Obornikach Śląskich podczas Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży, która jest największym tego typu multidyscyplinarnym wydarzeniem w Polsce. W tegorocznej edycji bierze udział ponad 8000 uczestników rywalizujących w wielu dyscyplinach sportu. Oprócz zmagań indywidualnych oraz zespołowych tradycyjnie przewidziano także klasyfikację generalną klubów i województw.  Celem OOM, oprócz popularyzacji kultury sportowej, jest pielęgnowanie olimpijskich ideałów i krzewienie ich wśród młodych zawodników już na początku przygody ze sportem. Najważniejsze z nich to zachowanie fair play, rozwój osobisty oraz dążenie do jak najlepszego wyniku sportowego bez dopingu.  Ogólnopolska Olimpiada Młodzieży może stanowić udany start juniorów w dorosłą karierę sportową. Większość aktualnych gwiazd polskiego sportu zdobywało laury podczas OOM. Być może także wśród tegorocznych uczestników znajdują się przyszli mistrzowie olimpijscy i świata.

Województwo wielkopolskie na tegorocznej OOM reprezentował Wojciech Kolańczyk szermierz UKS Irwin Manieczki. Zawody w Obornikach Śląskich, które zostały rozegrane od 5 do 10 maja były niezwykle wyrównane. Świadczyć może  o tym fakt, że w fazie grupowej nie było zawodnika, który wygrał wszystkie pojedynki. Najlepszym zawodnikiem w tej części zawodów okazał się Wojciech Kolańczyk, który wygrał pięć walk, poniósł jedną porażkę i został rozstawiony z numerem pierwszym. W pierwszej rundzie Wojtek pokonał 15:12 Piotra Kołpę (Olimp Lubin). W drugim pojedynku rywalem szpadzisty Irwina był Wacław Bartolewski (Piast Gliwice). Pojedynek niespodziewanie miał jednostronny przebieg i zakończył się zdecydowanym zwycięstwem 15:7 zawodnika z Manieczek. W następnej rundzie Wojciech Kolańczyk rywalizował z Karolem Urbanem. W tym pojedynku sędzia kontrowersyjne przyznał cztery karne trafienia (dodał cztery punkty rywalowi) zawodnikowi Irwina, co spowodowało, że długo nie mógł wypracować bezpiecznej przewagi. W końcu Wojtek udokumentował, że jest lepszym szermierzem i zwyciężył  15:12. Awans do finałowej ósemki oznaczał, że stawką następnego pojedynku był medal olimpiady młodzieży. Starcie z Bartłomiejem Cichaczewskim było wyrównane do stanu 8:8. Później wyraźną przewagę zyskał podopieczny Leszka Drobińskiego, który ostatecznie zwyciężył szpadzistę Górnika Radlin 15:9. W finale Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży spotkali się Wojciech Kolańczyk i Wojciech Lubieniecki, którzy stoczyli tradycyjnie już niezwykle pasjonujący i wyrównany pojedynek. Przez całe spotkanie zawodnicy na zmianę prowadzili maksymalnie dwoma punktami. Przy stanie 10:10 wydawało się, że bliższy sukcesu jest Wojciech Kolańczyk. Niestety w końcówce więcej  trafień zadał jego rywal i ostatecznie zwyciężył 15:12. Zawodnik z Mielca został mistrzem Polski, a Wojciech Kolańczyk zajął drugie miejsce i zdobył tytuł wicemistrza Polski.

- Czekałem na tą chwilę trzynaście lat, bo tyle minęło od założenia naszego klubu. W tym czasie osiągnęliśmy wiele sukcesów, ale srebrny medal Wojtka jest pierwszym medalem na Mistrzostwach Polski w historii UKS Irwin Manieczki. Mój zawodnik od wielu lat należy do ścisłej krajowej czołówki. W tym czasie zdobył medale praktycznie we wszystkich turniejach, w których startował. Dotychczas brakowało mu jedynie medalu mistrzostw Polski, tym razem wreszcie udało się. Cieszę się, że po 31 latach ponownie na mojej szyi zawisł srebrny medal mistrzostw Polski. Wówczas zdobyłem go jako zawodnik, teraz jako trener. Wojtek od początku należał do faworytów i  dobrze zniósł ciążącą presję oraz trudy fizyczne turnieju. Wojtek jest w takim wieku, że jeszcze w przyszłym roku może wystartować na  olimpiadzie. Mam nadzieję, że doczekamy się poprawienia tego wyniku- dodał trener Leszek Drobiński.

- To jeden z moich ważniejszych sukcesów sportowych. Był to bardzo wymagający turniej, w którym wystąpili tylko najlepsi zawodnicy w tej kategorii wiekowej. Z Wojciechem Lubienieckim walczyliśmy wiele razy, w tym sezonie spotkaliśmy się czterokrotnie. Trzy z tych pojedynków wygrałem, trochę szkoda, że ten najważniejszy wygrał mój rywal. - powiedział Wojciech Kolańczyk